niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział 3

 Harry uśmiechnął się na mój widok, na co ja próbowałam odwdzięczyć się tym samym, jednak wcale mi to nie wyszło, więc wysiliłam się na sztuczny uśmiech, który pojawił się na chwilkę na mojej twarzy. 
- Hej, Emma. Wchodź, śmiało - powiedział.
- Cześć
- Chłopcy nie mogą się doczekać, żeby cię poznać.
- Oh..W takim razie w końcu nas sobie przedstaw - powiedziałam.
Brunet zamaszystym ruchem ręki dał mi znać, żebym poszła za nim, więc po zostawieniu swoich butów i kurtki w przedpokoju ruszyłam za nim. Szliśmy długim, dość szerokim korytarzem, w którym znajdowało się wiele drzwi. Stanęliśmy w drzwiach salonu. Najpierw dokładnie przeskanowałam oczami to pomieszczenie i osoby, które się nim znajdowały. Na kanapie przed telewizorem siedział blondyn i brunet z lekkim zarostem, który grali na konsoli, co chwilę obrzucając się wyzwiskami i tekstami typu 'pokażę ci jak się gra gówniarzu'. Obok nich na fotelu siedział mulat, którego najwidoczniej nie obchodziło co robią inni, bo całą swoją uwagę poświęcił ekranowi swojej komórki. Po drugiej stronie salonu siedział dość umięśniony brunet, który był wciągnięty w rozmowę z drobną blondynką.
- Chłopcy! - Krzyknął Harry. - Chciałbym wam kogoś przedstawić.
Wszystkie oczy momentalnie zwróciły się ku mnie i Harry'emu. Posłałam im kolejny sztuczny uśmiech. Coś mi się wydaję, że będę musiała użyć go jeszcze kilka razy.
- To jestem Emma - powiedział. - A to jest Ni...
- Przecież sami umiemy się przedstawić - powiedział ten umięśniony brunet. - Hej, jestem Liam - powiedział i uścisnął moją dłoń w ramach przywitania.
- Louis, miło mi - powiedział ten brunet z lekkim zarostem, który jak na moje oko był nieco starszy od pozostałych.
- Ja jestem Niall - powiedział blondyn i uśmiechnął się do mnie.
- A ja jestem Zayn - powiedział mulat.
- Um, a ja jestem Megan - powiedziała blondynka
- Miło mi was wszystkich poznać - powiedziałam z przyklejonym do twarzy uśmiechem.
- Więc wszyscy są już w komplecie - powiedziała Niall i klasnął w dłonie.
- To już wszyscy? Mówiłeś, że robicie imprezę - zwróciłam się do Harrego.
- Przecież można się też dobrze bawić w małym gronie - powiedział Harry i wzruszył ramionami.
Mimo moich przypuszczeń wcale nie było aż tak źle. Wpasowałam się w towarzystwo dość szybko, co mnie zadziwiło, bo myślałam, ze nie są w moim typie. Chyba najlepiej dogadywałam się z Zaynem. Miał w sobie coś takiego tajemniczego, co w pewnym sensie mnie pociągało. Oczywiście był też zabawny i uroczy, jak wszyscy. Ale każdy z nich na swój sposób był inny. Niall był wiecznie uśmiechniętym człowiekiem, który sprawiał wrażenie, jakby zapomniał o całym świecie. Louis przez cały czas opowiadał swoje głupkowate żarty i liczył na to, że padniemy ze śmiechu. Liam był chyba najbardziej ogarnięty z nich wszystkich, co nie znaczy, że nie umiał się bawić. No i był taki przystojny. Widać, ze ćwiczy regularnie, bo ciasna koszulka doskonale opinała jego wyrzeźbione ciało. Jak już wspominałam Zayn był trochę tajemniczy, ale widać po nim, że lubi się zabawić. No i na koniec Harry. On mimo tego, że ciągle mnie wkurzał, był na swój sposób uroczy. Miał ten swój magiczny uśmiech, który sprawiał, że gdy tylko go widziałam, cała złość mnie opuszczała. 
Z moich rozmyślań wyrwało mnie pytanie Zayna.
- Więc Harry, jak poznałeś Emmę?
- Uratowałem ją - odpowiedział Harry z dumą w głosie. 
- O matko znowu zaczynasz kozaczyć? - zapytałam, a w moje słowa wkradła się odrobina wściekłości.
- Nie kozaczę, tylko mówię jak było. - odpowiedział i zwrócił się w stronę Zayna. - Tak, więc uratowałem ją przed gwałcicielem. To było gdzieś ok. drugiej w nocy. Zboczeniec uciekł, a ona zachowała się jak zimna suka i wydarła się na mnie.
- Znowu zaczynasz? Po chuja mnie tu zapraszasz, skoro uważasz mnie za sukę? - Krzyknęłam do bruneta.
- Kurwa Emma! Może ja w przeciwieństwie do ciebie jestem miły dla ludzi? - odkrzyknął do mnie Harry.
- Jeśli ci to tak przeszkadza to mnie olej. Dobra spadam stąd, bo widzę, że przeszkadza ci moje towarzystwo.
- Emma, zaczekaj!
Jednak było już za późno. Wyszłam z mieszkania Harrego i skierowałam się w stronę mojego domu. Szłam powoli cała trzęsąc się z zimna.
- Stój! - usłyszałam za sobą znajomy głos. Obróciłam się i ujrzałam za sobą zdyszanego Harry'ego, który najprawdopodobniej biegł za mną całą drogę.
- Znowu ty pedale? - Zapytałam oschle.
- Emma możemy porozmawiać jak normalni ludzie?
- O teraz chcesz rozmawiać, tak? To dziwne, bo myślałam, że uważasz mnie za zimną sukę.
- Emma proszę. Pogadajmy bez kłótni i wyzwisk.
- Dlaczego mam z tobą gadać? Przecież wiesz, że nie jestem miła dla ludzi - syknęłam.
- Możesz na chwilę zapomnieć o tym, co ci powiedziałem i mnie wysłuchać? - Zapytał z determinacją w głosie.
- Dobra, ale szybko bo mi zimno - powiedziałam - Co chcesz?
- Może odprowadzę cię do domu? Po drodze wszystko ci wyjaśnię - powiedział. - No i masz tu moją kurtkę, żebyś nie zmarzła.
- Dzięki.
Założyłam na siebie ciepłą kurtkę Harry'ego i ruszyliśmy w stronę mojego domu.
- Więc o czym chciałeś rozmawiać? - zapytałam już nieco spokojniejszym tonem.
- Chciałem przeprosić - oznajmił. - Za to, że nazwałem cię zimną suką i za to, że powiedziałem, że ni jesteś miła dla ludzi. Przepraszam Emma.
- Wiesz może ja też trochę przesadnie zareagowałam - powiedziałam. - Przecież wiem, że masz rację. Te słowa trafnie mnie określają.
- To nie prawda. 
- A co ty możesz wiedzieć? Znasz mnie od trzech dni.
- Wiem więcej niż ci się wydaję.
- To znaczy..? - zapytałam.
- Emma posłuchaj. Pamiętam jak zobaczyłem cię wtedy w parku, jak ten zboczeniec próbował ci coś zrobić. Uratowałem cię i byłem z siebie niesamowicie zadowolony. Ale ty, ty mi nawet nie podziękowałaś. Wydarłaś się na mnie, wyzwałaś i uciekłaś. gdybym był 'normalny' to bym odpuścił. Ale wtedy wszystko mi się przypomniało. I wiesz co? Kiedyś też taki byłem.  Nienawidziłem wszystkich. Co noc chodziłem na imprezy. Narkotyki, dziwki, alkohol i te sprawy, ale ty chyba wiesz o czym mówię. Pamiętam też, że kiedyś spotkałem niesamowitego człowieka i tylko dzięki niemu się zmieniłem, rozumiesz? On mi pomógł. Znowu umiałem normalnie żyć, otworzyłem się na innych. Dlatego, kiedy tylko cię poznałem, zrozumiałem, że teraz to ja chcę pomóc tobie. 
- Ale może ja nie chcę twojej pomocy? - zapytałam wciąż przetwarzając w głowie to, co powiedział. 
- Każdy potrzebuje pomocy, nawet jeśli jej nie chce. Pozwól mi sobie pomóc.
- Słuchaj nawet nie wiesz, o co prosisz. Jestem ciężkim przypadkiem.
- Obiecałem sobie, że ci pomogę i zrobię to. Ale będzie to o wiele prostsze, jeśli będziesz ze mną współpracować. 
- Dobrze załóżmy, że się zgadzam. Jak masz zamiar mnie zmienić?
- Mam dla ciebie taką propozycję. To będzie coś w stylu umowy. 
- Mam się bać? Nie podpisuję nic bez konsultacji z moim prawnikiem. - powiedziałam poważnie, na co Harry się zaśmiał.
- Spokojnie - powiedział - Nic nie będziesz musiała podpisywać.
- Więc o co chodzi?
- mam taki plan. Przez miesiąc będę cię 'uczył', no nie wiem jak to ująć. Będę pokazywał ci jak być miłym dla ludzi. Postaram się, żebyś odmieniła swoje życie tak, jak ja zmieniłem swoje. Pokarzę ci jak to jest żyć w przyjaźni. Chcę ci udowodnić, że do szczęścia nie trzeba wiele.
- Harry ja.. - zaczęłam mówić, wciąż myśląc nad moją decyzją. - Ja.. ZGADZAM SIĘ.
- To świetnie! - powiedział Harry i posłał mi ten swój szczery uśmiech - W takim razie chodźmy do ciebie i spakujmy twoje rzeczy.
- Ale poco mam się pakować?
- No jak to po co? Przecież przeprowadzasz się do mnie! Muszę mieć nad tobą kontrolę przez ten miesiąc. 


__________________________

Ta dam! Oto rozdział 3 :) Mam nadzieję, że się wam podoba. Przepraszam, że musieliście długo czekać, ale jak już wspominałam byłam w Warszawie. 
Co myslicie o tym rozdziale?
Jak sądzice, Emma da radę?

CZYTASZ = KOMENTUJESZ
Wasze opinie są dla mnie bardzo ważne :)

Przypominam, że jeśli chcecie być informowani o rozdziałach to wejdźcie w zakładkę 'informowani' i tam podajcie wasz username :)


Do następnego xx

5 komentarzy:

  1. jak zwykle wciągająca fabuła itp itd ;)
    jak zwykle wiesz także, że jest świetne wykonanie <3 jejciu przepraszam, ale jakoś tak nie potrafie komentować pod rozdziałem ;c chyba wolałabym na poczcie... przepraszam ;c wszystkich zawodzę :c
    kocham cię rozdział świetny <3
    @nandos_bejbe

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominuje cię do Liebster Award ;* pytania na moim blogu http://darkside-harrystylesfanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zerkniesz?>>>>> http://nevereverinamilionyears.blogspot.com/ to o Zaynie.

    OdpowiedzUsuń
  4. wciagajacy rozdzial x) @tocha1145

    OdpowiedzUsuń