Siedziałam z Harry'm w salonie, który bezsensownie skakał po kanałach. Była piętnasta, a my nie mieliśmy co robić.
- Przestań - rzucił Harry widząc, jak obgryzam swoje paznokcie. - To okropne.
- Daj spokój. To zwykły nawyk. Ty też na pewno jakiś masz.
- Żartujesz? Ja jestem idealny,
- Pff, dobre - powiedziałam, gdy usłyszałam sygnał przychodzącego SMSa.
Ruszyłam w stronę telefonu i odczytałam wiadomość.
"Hej Emma. Masz może ochotę wyskoczyć ze mną na kawę? - Zayn xx"
To chyba nie jest taki zły pomysł. W końcu Zayn jest całkiem fajny. Tylko nie wiem, czy Harry się zgodzi, bo wciąż ma mi za złe ostatni wypad do klubu.
- Harry - powiedziałam i zrobiłam minę al'a śliczny kotek. - Mam takie małe pytanko.
- O co chodzi?
- Bo jest taka sprawa, że Zayn zaprosił mnie na kawę. Mogę iść?
- A co? Chcesz go zaciągnąć do łóżka, jak już będziesz pijana.
- No Harry - zamrugałam kilkakrotnie. - Przecież obiecałam, że to już sie nie powtórzy.
- Mam ci ufać? Ostatni bardzo mnie zawiodłaś.
- No przepraszam. Mogę iść? Przecież Zayn to twój przyjaciel, a poza tym idziemy tylko na kawę.
- Okej, zgadam się. Ale wracasz przed dwudziestą. - Powiedział stanowczo spoglądając na swój zegarek. - I masz mieć ze sobą telefon.
- Dziękuje - krzyknęłam i przytuliłam Harry'ego. - To ja odpiszę Zaynowi - powiedziałam i wysłałam wiadomość do chłopaka.
"Chętnie się z tobą wybiorę. O której i gdzie?"
Nie musiałam długo czekać na odpowiedź, bo po chwili już się zjawiła.
"Przyjadę po ciebie pod dom Harry'ego o 16. Bądź gotowa"
Po przeczytaniu wiadomości szybko ruszyłam do pokoju, żeby się przygotować. Zdecydowałam się na sukienkę w czarno białe wzorki, którą kupiłam na zakupach z Harry'm. Poprawiłam makijaż, który lekko się rozmazał. Na stopy założyłam śliczne czarne szpilki, na ramiona zarzuciłam czarną kurtkę. Skończyłam sie przygotowywać, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi. Chwyciłam do ręki czarną torebkę i zbiegłam po schodach do salonu, gdzie już czekał na mnie Zayn.
- Hej - powiedział i przytulił mnie na przywitanie. - Ślicznie wyglądasz.
- Cześć - uśmiechnęłam się przyjaźnie. - Idziemy?
- Jasne - powiedział Zayn i pociągnął mnie w stronę drzwi. - Pa Harry!
- Cześć - powiedział Harry - Pamiętaj Emma! Dwudziesta.
- Oczywiście - krzyknęłam wychodząc. - Pa!
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do kawiarni. Po chwili siedzieliśmy już przy stoliku, czekając na kelnerkę, żeby złożyć zamówienie.
- Dzień dobry. Czego sobie państwo życzą?
- Dla mnie karmelowe latte i szarlotka - powiedziałam i rzuciłam jej lodowate spojrzenie, bo ona śliniła się na widok mulata.
- Ja poproszę cappuccino i brownie - powiedział i się do niej uśmiechnął.
Harry zamówiłby to co ja. Dlaczego o nim myślę? Nie ważne. Wychodź z mojej głowy Harry!
- To opowiesz mi coś o sobie?
- Pewnie, ale potem ty opowiesz o sobie.
Rozmawialiśmy przez dwie godziny i lepiej się poznaliśmy. Zayn jest strasznie uroczy, ale różni się od Harry'ego. Kilkakrotnie przyłapałam się za tym, że porównywałam Zayna z Harry'm. Co się ze mną dzieje? Matko.
- Co byś powiedziała na spacer? - zapytał, przerywając moje rozmyślenia Zayn.
- Jasne, czemu nie.
Zapłaciliśmy i wyszliśmy z kawiarni. Chodziliśmy po parku, tocząc bezsensowne pogawędki. Śmialiśmy się, "sprzeczaliśmy" się i obrzucaliśmy sie jesiennymi liśćmi.
- Zayn, nogi mnie bolą od tych szpilek.
- No to zdejmuj je i wskakuj na barana.
- Oszalałeś? Przecież ja cię połamię.
- Nie marudź tylko wchodź - powiedział i posadził mnie na swoich ramionach. - Wracamy do auta. Muszę cię odwieść na czas.
- Okej. Wio koniku.
Po dwudziestu minutach wróciliśmy do auta i pojechaliśmy do domu. Zayn zatrzymał się na podjeździe, otworzył mi drzwi do auta i pomógł mi wysiąść, co było strasznie urocze.
- Dziękuję za dzisiaj - powiedział lekko cmoknął mnie w policzek. Już miał się oddalić, kiedy przyciągnęłam go do siebie i musnęłam jego usta.
- Ja dziękuję. Było miło - powiedziałam i jeszcze raz go pocałowałam. - Pa Zayn.
- Cześć - powiedział z uśmiechem, po czym wsiadł do auta i odjechał, a ja weszłam do domu.
- Jestem - krzyknęłam, gdy wchodziłam do salonu.
- Świetnie - rzucił oschło Harry. - Widzę, że dobrze się bawiłaś z Zaynem.
- Tak, było fajnie.
- Na pewno było, skoro go całowałaś!
- Podglądałeś nas? Serio Harry? O co ci chodzi?
- To nie tak! Ja tylko wyjrzałem za okno, żeby sprawdzić, czy nie wracasz, a tu proszę! Całujesz się z Zaynem!
- Mogę się całować z kim chcę i nie powinno cię to obchodzić!
- Wiesz skoro całujesz każdego napotkanego chłopaka, to czego jeszcze mnie nie pocałowałaś? Myślę, że jestem z tobą bliżej niż ty z Zaynem!
- A chcesz? To nie problem.
- Chcę!
- Dobra! - Krzyknęłam siadając mu na kolanach.
Harry chwycił moją twarz w dłonie, a ja przysunęłam się jeszcze bliżej niego. I stało się. Pocałowałam go, a on to odwzajemnił. Tylko, że to nie był taki pocałunek, jak ten z Zaynem. Nie. On był o wiele bardziej namiętny i odważniejszy, ale był niesamowity. Całowaliśmy sie tak długo, aż zabrakło mi tchu.
- Myślisz, że tak pocałowałabym się z Zaynem?
- No cóż, myślę, że wyglądało to troszkę inaczej. No wiesz, jakoś tak, mniej się w to wciągnęliście.
- No widzisz? Myślę, że teraz już wiesz, że jestem z tobą bliżej niż z Zaynem.
- Nie dało się tego nie zauważyć.
- A yyy... no... podobało ci się? - zapytałam zmieszana.
- Tak, to było fajne - rozmarzył się.
- Może byśmy to powtórzyli?
- A chcesz?
- Bardzo...
Tym razem to Harry zaczął. Znowu się całowaliśmy. Ten pocałunek był bardziej delikatny i powolny. Usta Harry'ego idealnie pasowały do moich, co wywołało przyjemne ciepło, które wypełniło mnie od środka. W końcu brunet oderwał się ode mnie, oblizując wargi.
- Emma, myślę, że to nie powinno się zdarzyć. To nieodpowiednie. - powiedział po dłuższej chwili.
- No tak. Przepraszam, to moja wina.
- Nie, to ja chciałem, żebyś mnie pocałowała. Miałem ci pomagać, a nie całować się z tobą. Najlepiej będzie, jak o tym zapomnimy.
Naprawdę chciał o tym zapomnieć? Dlaczego? Może ja źle całuje, ale jestem brzydka. Myślałam, że mu sie podobało. Zresztą po co się tym zamartwiam? Harry to tylko mój przyjaciel, TYLKO. Faktycznie to trochę niestosowne, ale przecież i ja, i on jesteśmy dorośli i możemy robić co chcemy. Chyba, że on tego nie chciał. Nie wiem, co myśleć. Zamieszał mi w głowie.
- Chyba pójdę już do łóżka, źle się czuję.
- Jasne. Może zrobić ci herbaty?
- Chętnie. Przyniesiesz mi ją do pokoju? Będę u siebie.
- Oczywiście. Idź sie połóż. Zaraz przyjdę - powiedział, kierując się w stronę kuchni.
Po wejściu do swojego pokoju, przebrałam sie w piżamę i wskoczyłam pod kołdrę, odpalając laptopa. Weszłam na Facebooka, gdzie czekały na mnie zaproszenie do znajomych od chłopców i Megan, które od razu zaakceptowałam. Zobaczyłam, że Megan jest online, więc postanowiłam do niej napisać. Przy da mi się jakaś babska pogawędka, po czasie spędzonym z Harry'm. Porozmawiałyśmy chwilkę, wymieniając się uwagami na temat fantastycznego tyłka Justina Biebera. Megan uznała, że koniecznie musimy się spotkać, więc umówiłam się z nią na zakupy. Po zakończeniu rozmowy, wylogowałam się i zamknęłam laptopa. Chwilę potem do moich drzwi zapukał Harry.
- Mam dla ciebie herbatę i sałatkę owocową. Stwierdziłem, że możesz być głodna.
- Dziękuję. Właściwie miałam schodzić na dół, po coś do jedzenia, więc wyręczyłeś mnie.
- Mam nadzieję, że będzie ci smakować - powiedział podając mi do ręki miseczkę. - A tak w ogóle, jak się czujesz?
- Już lepiej, ale trochę boli mnie głowa.
- Najlepiej zrobisz, jak pójdziesz spać - powiedział, wychodząc z pokoju. - Nie będę ci przeszkadzał. Gdybyś czegoś potrzebowała, będę u siebie.
- Jasne. Dziękuję - powiedziałam, a Harry wyszedł z pokoju.
Szybko zjadłam sałatkę od Harry'ego i wypiłam herbatę. Muszę powiedzieć, że od razu poprawiło mi się samopoczucie, ale wciąż byłam zmęczona. Zgasiłam światło i momentalnie zasnęłam.
____________________________________________________________________________
Oto mamy rozdział 10 :) Jest beznadziejny, ale chciałam szybko go dodać, bo ostatnio zwlekałam z rozdziałami. W wy co o nim sądzicie? Co myślicie o zachowaniu Emmy i Harry'ego? I ten pocałunek. Przepraszam, że zawiodłam was tym rozdziałem :(
LICZĘ NA WASZE SZCZERE OPINIE
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
Do następnego xx
Świetny rozdział
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMi sie bardzo podobał ten pocałunek Harry'ego i Emmy. Shipuje ich od początku. A rozdział nie jest beznadziejny co ty gadasz.Zresztą ja się ucieszę z każdego nowego rozdziału nie wazne jak zostal napisane wazne ze JEST. A ty dziewczyno swietnie piszesz i do kolejnego rozdzialu. xx
OdpowiedzUsuń@MagdaR94xx
Naprawdę swietne ale jakoś nie pasował m-i pocałunek z Zayn’em,tak to wszystko świetnie. Uwielbiam twoje imaginy,pisz jak najszybciej następny :)) @meowsestyles
OdpowiedzUsuńCudowne! Nie mogę doczekać się następnego rozdziału:)
OdpowiedzUsuńŚwietne :)
OdpowiedzUsuńAsdfghjkk pocałowali się!!! ❤❤
OdpowiedzUsuń