niedziela, 12 stycznia 2014

Rozdział 11

Rano obudziłam sie dość wcześnie jak na mnie, ale to pewnie dla tego, że poszłam spać przed dziesiątą. Czułam się świetnie. Spojrzałam na zegarek - dziesiąta trzydzieści dwie. Weszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic dla odświeżenia. Spojrzałam na swoje odbicie w lustrze i muszę przyznać, że było dość dobrze. Ubrałam się w wzorzyste rurki i białą koszulę. Zrobiłam lekki makijaż i wyprostowałam włosy. W końcu idę dzisiaj na zakupy z Megan, więc nie mogę wyglądać jak menel. Przygotowywania zakończyłam po jedenastej, więc cała ogarnięta zeszłam na dół, w celu zjedzenia śniadania. Pomyślałam, że zrobię też coś dla Harry'ego, bo w końcu muszę się mu odwdzięczyć za wczorajszą sałatkę. Postanowiłam zrobić omlety. Gotowanie poszło mi gładko, więc po dwudziestu minutach byłam gotowa.
- Harry! - krzyknęłam nakładając jedzenie na talerze. - Śniadanie!
Chwilę po tym usłyszałam kroki na schodach, a następnie w kuchni pojawił się Harry, ubrany tylko w spodenki. Pierwszy raz widzę go bez koszulki i muszę przyznać, że ten widok zalicza się do jednych z lepszych. Nie wiedziałam, że jest umięśniony. Miła niespodzianka.
- Dzień dobry Emma - powiedział siadając do stołu. - Już jesteś ubrana?
- Tak. Wychodzę dziś z Megan na zakupy, jeśli ci to nie przeszkadza.
- Jasne, możesz iść. Ale nie umawiaj się z nikim na jutro, zabieram cię w pewne miejsce.
- Okej. A teraz jedz, bo zaraz wystygnie - powiedziałam zabierając się za swojego omleta. - Smacznego.
- Pyszne - stwierdził Harry, wpychając do buzi kolejny kęs.
- Cieszę się, że ci smakuje. W ramach podziękowania umyjesz naczynia.
- No dobra - powiedział smutno. - O której wychodzisz?
- Właściwie to nie wiem. Dałbyś mi numer do Megan? Jakoś zapomniałam ostatni go o nią poprosić.
- Pewnie - powiedział chwytając telefon, po czym podyktował mi numer.
- To ty sprzątaj, a ja idę dzwonić - powiedziałam, wychodząc z kuchni.
Usiadłam na kanapie i zadzwoniłam do Megan.
- Halo - usłyszałam jej głos w słuchawce.
- Cześć. Tu Emma.
- O hej. Co tam?
- Chciałam sie zapytać, o której i gdzie się dzisiaj spotykamy.
- Jest czterdzieści po jedenastej, więc może o wpół do trzynastej? W Golden Plaza. Wyrobisz się?
- Jasne. To do zobaczenia Megan.
- Pa - powiedziała i się rozłączyła.
Dojazd chwilę mi zajmie, więc stwierdziłam, że powinnam się już zbierać. Szybko pobiegłam na górę po buty i swoją torebkę. Narzuciłam na siebie kurtkę i skierowałam sie do wyjścia.
- Wychodzę Harry! Jakby coś to dzwoń! - Krzyknęłam, wychodząc z domu.
Wsiadłam do mojego kochanego audi i pojechałam w stronę galerii. Dokładnie o umówionej godzinie dotarłam na miejsce, gdzie czekała już na mnie Megan.
- Cześć - powiedziała z podekscytowaniem i ucałowała mnie w oba policzki.
- Hej. Miło wreszcie porozmawiać z jakąś dziewczyną.
- Harry trzyma cię pod kloszem? - zaśmiała się.
- Można tak powiedzieć, ale sama sobie na to zapracowałam - westchnęłam.
- Po zakupach idziemy na kawę i wszystko mi opowiesz - powiedziała ciągnąc mnie w stronę sklepu.
Po kilku godzinach dreptania po galerii byłyśmy wykończone. Tego było mi trzeba. Poza tym muszę przyznać, że przy okazji nabyłam kilka nowych ciuchów. Kupiłam kilka koszulek, dwie pary spodni, trzy sweterki, śliczną kurtkę i dwa komplety koronkowej bielizny, bo jak stwierdziła Megan "nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać". Zmęczone udałyśmy się do kawiarni. Ja standardowo zamówiłam karmelowe latte, a Megan waniliowe.
- To opowiadaj. Ty i Harry jesteście razem?
- Co? Nie!
- To znaczy, że ci się nie podoba? - zapytała, a ja oblałam się rumieńcem.
- No, wiesz... - zaczęłam nadal zarumieniona, a po chwili dodałam - jest niezły.
- Wiedziałam! Wiedziałam, że ci się podoba - pisnęła z radości - To... do czego już doszło?
- No całowaliśmy się - wymamrotałam.
- O matko! I jak było? Podobało ci się? Harry dobrze całuje? Czujesz coś do niego? Jak on się zachował? - gadała jak najęta. Czułam się dość skrępowana, kiedy tak naskakiwała swoimi pytaniami.
- Megan! Stop. Było fajnie. No może lepiej niż fajnie, a on całuje bosko. Tylko, że powiedział, że to błąd i nie powinniśmy tak robić.
- A to dupek. Niech teraz żałuje. Dużo stracił.
Pogadałyśmy jeszcze chwilę, a potem pożegnałyśmy się i wróciłyśmy do domów. Na miejsce dojechałam przed osiemnastą.
- Jestem - krzyknęłam, wchodząc do domu z ogromną ilością siatek z zakupami.
- No wreszcie - powiedział, biorąc ode mnie siatki. - Widzę, że zakupy się udały.
- Tak! Chcesz zobaczyć, co kupiłam?
- Jasne - odpowiedział - Pokazuj.
Urządziliśmy sobie mały pokaz mody. Harry'emu spodobały się moje nowe nabytki, a zwłaszcza bielizna, której przyglądał sie od dobrych dziesięciu minut.
- Wiesz co? Tak sobie myślę, że w tym też powinnaś mi się zaprezentować. Nie mogę mieć pewności, że kupiłaś dobry rozmiar, czy coś.
- Pff. Chciałbyś - fuknęłam i w żartach uderzyłam go w tył głowy.
- Nie to nie - powiedział rozbawiony. - Co robimy?
- Ja bym coś zjadła. Umieram z głodu.
- O tak. To jest zdecydowanie dobry pomysł - poparł mnie.
- Już wiem! - wstałam i klasnęłam w dłonie - Zrobimy mac'n'cheese!*
- O matko uwielbiałem to, jak byłem dzieckiem. Jadłem to prawie codziennie.
- No to do roboty!
Ruszyliśmy do kuchni i rozpoczęliśmy gotowanie, no jeśli można tak nazwać gotowanie klusków z serem w proszku. Po dwudziestu minutach zaopatrzeni w miseczki z ciepłym daniem, usiedliśmy w salonie.
- Tak dawno tego nie jadłam. To zdecydowanie przypomina mi dzieciństwo.
- No. To takie pyszne - powiedział Harry. - Jadłem to codziennie, a mama zawsze patrzyła na to z obrzydzeniem.
- U mnie było tak samo!
Resztę wieczoru spędziliśmy na jedzeniu, oglądaniu telewizji i wspominaniu starych czasów. Myślę, że z dnia na dzień zbliżamy się do siebie. Harry jest mi naprawdę bliski. Chyba z nikim się tak dobrze nie rozumiałam. Mimo tego, że kłócimy się kilka razy na dobę, to wiele nas łączy. 
Po północy skierowaliśmy się do swoich pokoi. Wzięłam szybki prysznic, zmyłam makijaż i ubrałam się w piżamę. Potem szybko zasnęłam. Jednak zakupy z Megan, wyssały ze mnie wiele energii.
Rano zostałam obudzona przez Harry'ego, który był już wyszykowany do wyjścia. No tak. Zapomniałam o tym, że dzisiejszy dzień jest zarezerwowany dla niego, bo gdzieś mnie zabiera. Niechętnie zwlekłam się z łóżka i pokierowałam się w stronę łazienki. Zrobiłam lekki makijaż i jak zawsze, wyprostowałam włosy. Ubrałam się jeansy i t-shirt z jakimiś nadrukiem, a na koniec założyłam moją ulubioną bluzę. Wyglądałam dość dobrze, co musiało mi wystarczyć. Szybko udałam się do kuchni na śniadanie, które przygotował dla mnie Harry. On jest taki kochany, no kiedy się na mnie nie wścieka, ale mimo wszystko, jest kochany.
- Możemy wychodzić - powiedziałam narzucając na siebie kurtkę.
- To jedziemy.
Wsiedliśmy do samochodu Harry'ego i pojechaliśmy gdzieś. W sumie to nie powiedział mi, gdzie jedziemy. Po trzydziestu minutach jazdy, dotarliśmy na miejsce. Przy wejściu widniał napis "DOM DZIECKA".

_____________________________________________________________
Mac'n'cheese - makaron z sosem z sera żółtego. 

I oto mamy rozdział 11. Na początku chciałam was przeprosić, za to, że musieliście tyle czekać. Napisałam go już wcześniej, ale potem stwierdziłam, że jest do dupy i napisałam jeszcze raz. 
Kolejny rozdział postaram się dodać szybciej, ale nic nie obiecuję.
Mam nadzieję, że się wam podoba i liczę na wasze opinie. Co myślicie? Shippujecie Harry'ego i Emmę, czy może chcecie, żeby była z kimś innym? Macie jakieś pomysły na kolejne rozdziały? Jeśli tak chętnie poczytam i może skorzystam z waszych propozycji. 
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
Przypomina także, że jeśli chcecie być informowani o nowych rozdziałach to zostawcie swój username w zakładce 'Informowani'.
To do następnego xx 











5 komentarzy:

  1. Kamsmamkakansnskskska <33 Super czekam na kolejne !@Love_With_Niall

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne,pisz jak najszybciej nastepny bo nie mogę się doczekać :) pozdrawiam @meowsestyles

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe:) Nie mogę się doczekać następnych rozdziałów. Harry i Emma do siebie pasują;)

    OdpowiedzUsuń
  4. niesamowite opowiadanie <3 zapraszam do siebie :) http://storyaboutdreams98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Awwww Emma i Zayn byliby słodką parą, ale z Harrym wgl. Czytam dalej -H_Z_N_L_L_

    OdpowiedzUsuń