środa, 9 lipca 2014

Rozdział 26

UWAGA! CHCIAŁAM TYLKO POWIEDZIEĆ, ŻE ABY ZAKTUALIZOWAĆ LISTĘ OSÓB INFORMOWANYCH OD NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU INFORMUJĘ TYLKO TE OSOBY, KTÓRE ZOSTAWIŁY SWÓJ USERNAME POD TYM ROZDZIAŁEM. CHODZI O TO, ŻE CHCĘ ZAOSZCZĘDZIĆ SOBIE INFORMOWANIA OSÓB, KTÓRE NAWET NIE CZYTAJĄ TEGO FANFICTION.  
To tyle :) Teraz zapraszam na rozdział.
__________________________________________________
Dni do sylwestra minęły szybko i spędziłam je głównie z Harry. Można by śmiało powiedzieć, że przez ostatnie trzy doby zamieszkiwał u mnie w domu, co generalnie mi nie przeszkadzało. Jakieś większe kłótnie nie miały miejsca, więc po prosto cieszyliśmy się sobą nawzajem.
W sylwestrowy poranek obudziłam się o dwunastej dwadzieścia, z czego się cieszyłam, bo oznaczało to, że w klubie będę miała siłę, żeby zabalować do samego rana. Zanim jeszcze otworzyłam oczy, sięgnęłam rękę na drugą stronę łóżka, żeby sprawdzić, czy Harry już się obudził, ale zastałam tylko puste miejsce. Przetarłam dłonią zaspane oczy i rozejrzałam się po pomieszczeniu i nigdzie nie widziałam chłopaka. Powoli zwlekłam się z łóżka i po nałożeniu na stopy ciepłych kapci zeszłam na dół. Od razu poczułam słodki zapach, pochodzący z kuchni, gdzie zaraz się skierowałam. Moim oczom ukazał się Harry w samych bokserkach i fartuszku, który coś przygotowywał. Podeszłam do niego od tyłu i owinęłam ręce wokół jego bioder, wtulając się w niego.
- Dzień dobry mój kucharzu, co tam przygotowujesz?
- Dzień dobry kochanie - powiedział i odwrócił się na chwilę, żeby cmoknąć mnie w czoło - Własnie przygotowuję omlety dla mojej księżniczki.
- Jesteś najlepszy, wiesz?
- Cóż, często to słyszę - odparł, na co się zaśmiałam.
Harry kazał mi usiąść przy kuchennym blacie i postawił przede mną talerz z omletem z nutellą i masłem orzechowym, czyli dokładnie taki, jaki uwielbiam. To niesamowite, jak dobrze ten chłopak mnie zna. Po chwili dosiadł się do mnie i wspólnie jedliśmy śniadanie.
- Kto nauczył się gotować? - zapytałam, przeżuwając kolejny kęs.
- Zawsze lubiłem gotować, więc od małego pomagałem mamie w kuchni, a od szesnastego roku życia pracowałem w piekarni.
- Już wiadomo, kto będzie gotował w naszym związku.
- Ej to nie ładnie tak wykorzystywać swojego chłopaka - powiedział z udawanym oburzeniem.
- Ale skarbie, wykorzystuję twoje umiejętności kulinarne, nie ciebie.
Po śniadaniu zapakowałam brudne naczynia do zmywarki o ruszyliśmy na górę się przebrać i umyć zęby. Założyłam szare dresy i czarny T-shirt, a włosy związałam w kucyka. Nie zamierzałam się na razie stroić, ponieważ i tak wieczorem będę musiała się odstawić na imprezę. Odświeżona i przebrana zeszłam na dół, a po chwili dołączył do mnie Harry.
- Powinieneś już iść. Musisz się przygotować na wieczór.
- Skoro mnie wyganiasz...
- Nie wyganiam, ale po prostu potrzebuję trochę czasu na przygotowanie się.
- No dobra - odparł zrezygnowany - W takim razie będę po ciebie o dwudziestej.
Podszedł do mnie i złożył na moich ustach namiętny pocałunek.
- Kocham cię - powiedział, a ja nie mogłam znieść smutku na jego twarzy, kiedy nie odpowiedziałam mu tym samym.
- Pa skarbie - pocałowałam go w policzek i wyszedł z domu.
Do wyjścia miałam jeszcze siedem godzin, więc nie musiałam się śpieszyć. Zdecydowałam się na długą, odprężającą kąpiel, która jeszcze bardziej zregenerowała moje siły. Wyszłam z wanny owinięta ręcznikiem, nałożyłam na twarz maseczkę nawilżającą i skierowałam się na dół, chwytając przy okazji mój zestaw do paznokci. Włączyłam telewizor i kontynuowałam malowanie paznokci na czarno. Zanim się zorientowałam była już osiemnasta, a maseczka zdążyła wsiąknąć w moją skórę.
Ruszyłam po schodach do sypialni, żeby rozpocząć przygotowania. Uczesałam i wyprostowałam moje włosy, po czym pokryłam je warstwą utrwalającego lakieru. Następnie pokryłam twarz makijażem i umyłam zęby. Potem założyłam przygotowaną wcześniej turkusową sukienkę. Góra doskonale mnie opinała, natomiast rozkloszowany tiulowy dół uwydatniał moje nogi. Do tego założyłam cieliste rajstopy, czarne szpilki oraz wisiorek i bransoletkę od Harry'ego. Takim oto sposobem o dziewiętnastej czterdzieści dwa byłam gotowa. Kilka minut później usłyszałam dzwonek do drzwi, więc chwyciłam swoja kopertówkę i zeszłam na dół, żeby je otworzyć. Przed sobą zobaczyłam uśmiechniętego Harry'ego, który wyglądał super gorąco. Miał na sobie czarne spodnie, biała koszulę we wzorki i czarną marynarkę. Niby nic szczególnego, ale cholernie mi sie podobał. 
- Wow - zaczął - Wyglądasz fantastycznie, cudownie, niesamowicie, zachwycająco. Wow.
- Dziękuję. Ty też wyglądasz dobrze.
- Dzięki - odparł - To idziemy?
- Jasne. 
Harry jako dżentelmen pomógł mi założyć płaszcz i wyszliśmy. Droga do klubu zajęła nam niecałe piętnaście minut, więc po chwili byliśmy już na miejscu. Chłopak wysiadł z auta, a następnie pomógł wysiąść mi.  Weszliśmy do środka, gdzie zaprowadzono nas do naszej wynajętej loży. Wszyscy byli już na miejscu.
- Matko Emma ale się odwaliłaś - powiedziała Megan i mnie przytuliła
- Ty też wyglądasz cudownie.
- A tak w ogóle, chyba miałaś mi o czymś powiedzieć - wskazała na Harry'ego i poruszyła brwiami.
- Ah no tak. Jesteśmy razem.
- Wiem, Zayna mi powiedział. Tak się cieszę! 
Po krótkiej wymianie zdań z Megan przywitałam się z pozostałymi chłopcami. Najdziwniejsza była rozmowa z Zaynem. Nie widziałam się z nim od czasu naszego pocałunku, więc atmosfera była napięta, ale z czasem się rozluźniła.
Wypiliśmy po dwa drinki i ruszyliśmy na parkiet. Oczywiście najwięcej tańczyłam z Harry'm, ale także z innymi facetami. Zdecydowanie najbardziej podobała mi się mina mojego chłopaka, kiedy zobaczył, że tańczę z Zaynem. On dosłownie zabijał go wzrokiem. Po kilku kawałkach zmęczeni wróciliśmy do loży. Wypiliśmy kilka kolejek i chwilę pogadaliśmy w naszym gronie. Dołączyła do nas także Alison, dziewczyna Louisa. Ta, którą poderwałam dla niego w kawiarni. Okazało się, że jest strasznie pozytywną osobą i doskonale wpasowała się w nasze towarzystwo. Nim się zorientowaliśmy, była dwudziesta trzecia. DJ puścił wolną piosenkę i Zayn poprosił mnie do tańca. Chwyciłam jego dłoń i weszliśmy na środek parkietu, między inne tańczące pary. Jego ręce były na mojej talii, a moje owinięte wokół jego szyi. Tańczyliśmy tak może przez minutę, kiedy przerwał na Harry.
- Odbijany - powiedział zdenerwowany.
- Nie - odparł zdecydowanie Zayn - Ja teraz tańczę z Emmą.
- Nie? Wydaję mi się, że to moja dziewczyna.
- Wiesz, nie wydaje mi się, że jej to przeszkadzało, jak mnie całowała.
Kurwa.
- Słucham? Emma, to prawda?
- Harry, to nie tak, ja ci wszystko wytłumaczę - powiedziałam płaczliwym głosem, ale chłopak już wyszedł z klubu. Zostawiłam Zayna samego i wybiegłam za Harry'm. Po chwili zobaczyłam go, siedzącego na betonowych schodach przed budynkiem.
- Porozmawiamy? - zapytałam cicho, przysiadając się do niego.
- Nie mam ochoty.
- Błagam, wysłuchaj mnie.
- Nie chce słuchać twojej historii o tym, jak całowałaś mojego kumpla!
- Ale to nie tak! To on mnie pocałował!
- Cóż, w jego ustach zabrzmiało to inaczej!
- To nie prawda! On mnie pocałował, a ja go odepchnęłam.
- Jakoś nie chce mi się w to wierzyć! - krzyknął zdenerwowany.
- Harry... - zaczęłam, ale chłopak mi przewał.
- Wiesz co? Ja już mam dość. Nawet nie wiesz jak mnie to boli, że nie angażujesz sie w ten związek tak ja ja. Dlaczego mi zależy, a tobie nie? Nie jestem w stanie tego zrozumieć. A wiesz co jest najgorsze? Że ja cie cholernie kocham! I nie wiem jak bardzo bym chciał, to nie mogę przestać!
- To nie tak.
- A jak? To mnie już męczy. Koniec. To po prostu koniec. Wróć, jak będzie ci zależeć - powiedział i wrócił do środka.
A ja zostałam sama. Rozpłakałam się na dobre. W tej chwili nie przejmowałam się ty, że łzy zmywały mój makijaż i prawdopodobnie wyglądałam jak klaun. Nie, teraz to nie było ważne. Najgorsze było to, że znowu zostałam sama. Znowu nikogo nie mam. 
Płacz przerwały mi sztuczne ognie, oznajmiając, że wybiła północ i rozpoczynamy nowy rok.
Tak bardzo chciałam teraz pocałować Harry'ego, ale nie mogłam. I pewnie już nigdy nie będę mogła. 


____________________________________________________________________________
I rozdział 26 :) Powiem wam szczerze, że uważam, ze to najlepszy rozdział jaki do tej pory napisałam (skromnie mówiąc). Nie wiem dlaczego. Po prostu mi się podoba.
Obiecałam dramę i drama jest :) Wiem, że teraz Hemma shippers mnie zabiją, a zaraz potem Zayna, bo się wygadał Harry'emu, ale trudno.
A wam jak się podobał? Piszcie co sądzicie, bo to dla mnie bardzo ważne
Poza ty jest mi BARDZO PRZYKRO, bo pod ostatnim rozdziałem były tylko trzy komentarze, czyli bardzo mało. Szczerze mówiąc jestem zawiedziona i zastanawiam się nad zawieszeniem bloga lub ustaleniem wymaganej liczby komentarzy (np. 10 kom = next).
a także przypominam,  ŻE ABY ZAKTUALIZOWAĆ LISTĘ OSÓB INFORMOWANYCH OD NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU INFORMUJĘ TYLKO TE OSOBY, KTÓRE ZOSTAWIŁY SWÓJ USERNAME POD TYM ROZDZIAŁEM. 

Do następnego x

PS: Rozdział nie jest poprawiony, bo zgubiłam username dziewczyny, która betuje mogeo bloga :( Wybaczcie za błedy

9 komentarzy:

  1. Suuuuper rozdział. Ta drama dodała napięcia i z chęcią czekam na nexta:)
    Mój user: @najal__

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny *____* czekam na kolejny :3 @Liammyherobitch xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz racje ten rozdzial jest swierny *_* @Magdalovefood

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche zmienilam username tak zeby bylo poprawnie napisane ☺ teraz mam @Magdalovesfood

      Usuń
  4. Świetny
    Jak poprzednie oczywiscie, proszę dodaj szybko rozdział !!!
    Koffam ❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy next ?
    Możesz mnie informować na tt @99Natka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że tak zwlekam z rozdziałem, ale przez ostatnie tygodnie nie miałam czasu na pisanie. Byłam w Londynie, gdzie nie miałam możliwości pisac, a teraz codziennie ktos u mnie nocuje. Napisałam ok 1/3 rozdziału, ake postaram sie go skończyć najpóźniej do niedzieli, jesli nie wypadnie mi jakiś wyjazd.
      Przepraszam, ze zawodze :(
      (I dodałam cie do listy imformowanych)

      Usuń
  6. Oo nie! Oni muszą być razem! Lecę czytać dalej oby się pogodzi!

    OdpowiedzUsuń